“Żyd” czy “żyd”? [Haderech, czyli droga]
Zawsze i wszędzie “Żyd”! Zawsze z wielkiej litery!
Wittgenstein sądził, że język stanowi izomorficzne odwzorowanie rzeczywistości. Naturalnie każdy użytkownik języka zdaje sobie sprawę, iż tak nie jest, co w żadnej mierze nie stanowi zaprzeczenia tez “Traktatu logiczno-filozoficznego” z tego względu, że Wittgenstein (podobnie jak Frege) myślał o tzw. języku idealnym.
W każdym razie wedle jednego z moich ukochanych filozofów język powinien rzeczywistość odzwierciedlać. Bywa jednak tak, że gramatyka zamiast podążać za rzeczywistością, idzie jej na przekór. Przypadek słowa “żyd” w języku polskim jest tego dobrym przykładem.
Polska gramatyka nakazuje nazwy wyznawców religii (oraz nazwy samych religii) pisać z małej litery. Mamy więc chrześcijanina, muzułmanina i buddystę. Mamy też - niestety - w konsekwencji tej zasady “żyda”. Odmiennie jest, na przykład, w języku angielskim, gdzie mamy Christianity, Islam, Buddhism oraz Judaism, a także Christians, Muslims, Buddhists i Jews.
Dlaczego niestety? Otóż dlatego, że twórcy owej zasady nie wzięli pod uwagę faktu, że rzeczywistość bywa […]
Zrodlo informacji
Oryginalny artykul na:
http://blogfrog.pl/index.php/go/MTA3NTAyMw::/-Zyd-czy-zyd-