Szczerość a la Węgry [Lewy Sierpowy]
W minionym tygodniu nasze polskie piekiełko zostało przyćmione przez piekło w Mumbaju, gdzie grupa terrorystów postanowiła urządzić sobie zawody w strzelaniu. W zasadzie strzelanina ta wyszła na dobre prezydentowi, gdyż można było zapomnieć o jego nieszczęsnej wyprawie pod osetyjską granicę. Stratę zaś poniósł niewątpliwie Donald Tusk, którego wielkie wejście z in vitro zostało dokładnie wyparte z pierwszych stron gazet przez tragiczne wydarzenia w Indiach. Nie mam jednak zamiaru mądrzyć się na temat reperkusji tego co zdarzyło się na subkontynencie indyjskim. O Indiach wiem bowiem tyle ile wyniosłem ze szkoły i uczelni. Czyli pamiętam, że ich podstawowym wrogiem jest Pakistan. I tyle. Tym bardziej nie będę się tym zajmował (oczywiście będę się mądrzył jak tylko Pakistan z Indiami wymienią się paroma megatonami), gdyż polska polityka nie odpuszcza i jest nieodmiennie pełna kabaretowego sznytu. Najpierw bowiem prezydent obraża się na BOR za to, że go nie chronił, nie bacząc na to, […]
Zrodlo informacji
Oryginalny artykul na:
http://blogfrog.pl/index.php/go/ODUzNDk4/Szczerosc-a-la-Wegry