Stracona szansa [Lewy Sierpowy]

Parę lat temu z okładem, to Prawo i Sprawiedliwość pokazywało wszystkim jak można umiejętnie i legalnie omijać ograniczenie jakim jest narzucany przez prawo czas prowadzenia kampanii wyborczej. Sprawnie i pomysłowo reklamowano PiS i kandydatów partii pod pozorem promowania czegoś zupełnie z wyborami niezwiązanego.
Platforma Obywatelska, bratnia partia PiSu (pamiętamy, że inicjatywa POPiSu wyszła właśnie z kręgów PO, nie PiS, a Jarosław Kaczyński tylko ochoczo ją podchwycił, gdy tylko uznał, że dzięki temu wygra wybory rękami PO, co faktycznie się w 2005 roku stało) pilnie podglądała te praktyki i uczyła się ich. I jak to zawsze bywa, uczeń prześcignął mistrza.
Gdy z kandydowania zrezygnował stuprocentowo pewny kandydat jakim był Donald Tusk, to niemal natychmiast pojawiło się pytanie, kto go zastąpi w walce o najwyższy urząd w państwie. Takiej szansy na promocję, Platforma przegapić nie mogła i była do niej najwyraźniej przygotowana, natychmiast pojawiła się bowiem propozycja zorganizowania prawyborów dopracowana niemal […]


Zrodlo informacji
Oryginalny artykul na:
http://blogfrog.pl/index.php/go/Mzk3MTU4NA::/Stracona-szansa

Comments are closed.