Rozpusta po męsku

blondi.jpg Nawiązując do poruszanego już przez nas tematu „ jak powiedzieć kobiecie nie”.

Nie ma nic bardziej budującego niż odmówić kobiecie zwłaszcza takie z wyższej półki.
Hipotetycznie każda laska, która uważa się za Bóg wie co, z powodu naszych gorszych i mniej doświadczonych braci w płci, rozpieszczana ich wzrokiem i pewna siebie zawsze dostaje to czego chce.

I Tu trafia na szaco faceta. Postawisz mi drinka? (a potem po 2 minutach odchodzi do swojego stolika bo naciągnęła kolejnego frajera na darmowy napitek, a ty pozostajesz z głupkowata mina udając ze nic się nie stało) Postawisz mi drinka ? nie dzięki już pije, i ot jakby dostała 100 kilowym młotkiem, Panowie nie ma nic lepszego niż widok tej zadufanej w sobie szesnacho - siedemnachy (to już można czy jeszcze nie?) po czymś takim.
Jak ma przyjść to przyjdzie i bez drinka, a szaco facet nie stawia:) - jeżeli już to tylko wtedy kiedy sam tego chce.

Analogiczna sytuacja ma się w związku, tam odmawianie jest naszym żelaznym obowiązkiem, wszak nie można ulegać, bo raz dasz palec a potem cała rękę…(to w ich stylu) i w gruzach legną twoje wyjścia z kumplami na piwo czy panienki. Nawet jak masz ochotę na schabowego i zona proponuje ci takowego na obiad to i tak trzeba odmówić w myśl zasady „kobiecie odmawiamy nawet pod woda”

Jeszcze inaczej ma się sprawa w łóżku, gdzie za często nie wolno odmawiać, bo można nabawić się impotencji, ale od czasu do czasu wolno Taka odmowa zazwyczaj kończy się pytaniami w stylu.: co jestem za gruba albo to już ci się nie podobam? Nawet jak wygląda jak DZej LO czy inna Paris to nigdy nie zaszkodzi jak jeszcze trochę o siebie zadba, wszak kobity w przeciwieństwie do nas nie powinny osiadać na laurach swojego wygórowanego ego…

Comments are closed.