piątkowo lajtowo [Blogus Pospolitus]

ja wiem, że dzisiaj jest czwartek, wiem. ale logiczny mamy piątek a że to piątek przed urlopem, to już w ogóle…
szczęściem przesączonam
ale robota, robotą, autoresponder włączony, na krzesełku manekin
ustawiony, nikt się nawet nie kapnie, że mnie przez te dwa tygodnie nie
będzie.
a przynajmniej taką mam nadzieję.
najważniejsze jednak, że dzisiaj to mam PRAWDZIWE wakacje. bo te od jutra, to są takie połowiczne. bo przecież jadę z mężonem.
a dzisiaj…
dzisiaj jestem zupełnie sama bez męża upierdliwca i żandarma.
bez psa rozgryzacza wszystkości, pochłaniacza czasoenergii i żołądkoworka bez dna.
nie ma ich! pojechali odwieźć Prumiszcze do Katowic, do cioci. na wywczasy
a ja?
ja się zerwałam z łańcucha…
po robocie zwagarowałam i nie wróciłam prosto do domu potem
zajrzałam do chałupy, zrobiłam żarełko i zjadłam z garnka przed
telewizorem a potem pojechałam na zakupy i wiecie, mogłam do bólu
szwędać się po sklepie w poszukiwaniu bardziej wrzosowego odcieniu
fioletu całymi godzinami a wracając kupiłam duuużo […]


Zrodlo informacji
Oryginalny artykul na:
http://blogfrog.pl/index.php/go/MTg0NDk1NA::/piatkowo-lajtowo

Comments are closed.