Ja nie dansior, ja jebak.
Świnia się nie rusza
Taniec towarzyski pokazywany w telewizji jest sztucznym tworem.
Od trzech lat, czyli od czasu wielkiego antenowego sukcesu programu „Taniec z gwiazdami”, media donoszą, że narodziła się nowa świecka tradycja – taniec towarzyski. Potem jeszcze był sukces programu „You Can Dance” i, w mniejszym stopniu, „Gwiazdy tańczą na lodzie”. Do tego swobodnie dorzuca się jeszcze popularność musicali „Metro” i „Upiór w operze”, a także tanecznego show Nataszy Urbańskiej „Przebojowa noc”. Tyle że nie ma to nic wspólnego z rzeczywistym zainteresowaniem Polaków tańcem. Jeśli nawet szkoły tańca przeżyły zwiększone zainteresowanie, to są to liczby małe, w skali ogólnopolskiej – niemierzalne. Dotyczą raczej setek, a nie dziesiątków tysięcy osób. Nawet słynna „Akademia tańca Marcina Hakiela”, laureata pierwszej edycji „Tańca z gwiazdami”, to raczej szkółka niedzielna.
Nie próbuj tego w domu!
„Taniec z gwiazdami” był formatem ryzykownym i wizjonerskim. Wcześniej w Polsce nie odniósł sukcesu żaden program o tańcu. Choćby w przeciwieństwie do rozmaitych […]
Zrodlo informacji
Oryginalny artykul na:
http://alex118.wordpress.com/?p=190