Archive for the 'Stare ilustracje' Category

Jak miało być… (10 najpotrzebniejszych wynalazków)

[tekst i rysunki Public Domain - przedruk z czasopisma z lat 20. XX wieku]

Myśl twórcza ludzkości odkrywa coraz to nowe dziedziny, zużytkowuje coraz to nowe i nieznane siły, wytężając swoje wysiłki do poznania nowych kręgów działalności i pracy. Postęp techniki ostatniej setki lat jest niezmierny, gdy porównamy stan kultury technicznej z początku XIX stulecia, z wieku dyliżansów poczty z obecnym stanem rozwoju, podziw ogarnia nad twórczością i postępem myśli ludzkiej.

Lecz postęp dlatego jest postępem, iż postępuje, i nie tylko nie cofa się, lecz idąc wprzód, rozwija dawne myśli i tworzy nowe dzieła. Nowe wynalazki i odkrycia są w drodze.

1. Jedną z pilnych potrzeb jest sprawa motorów i wytwarzania energii elektrycznej z węgla. Obecnie spalany węgiel opala kotły, wytwarza parę wodną i ta dopiero mocą swojej prężności przemienia się na energię elektryczną, czy motoryczną. Traci się na tym procesie bardzo dużo cieplika i energii. Nowe wynalazki dążą do zmiany wprost ciepła na energię elektryczną, bez pośrednictwa pary wodnej.

2.Drugim wynalazkiem, czekającym rozwiązania, jest budowa lekkich akumulatorów, które przy niewielkiej objętości, będą mogły gromadzić znaczne zapasy energii elektrycznej. Wprowadzi to możliwość budowy poruszanych elektrycznością samolotów i samo chodów.

3. Jako trzeci wynalazek stawia się możliwość osiągnięcia zimnego światła. Obecnie lampy elektryczne zużywają więcej niż połowę swojej energii na wytwarzanie ciepła i rozgrzewanie lampki na światło pozostaje zaledwie 10%.

4. Czwartym wynalazkiem jest tańszy i szybszy sposób lokomocji osobowej i towarowej. Obecny system kolei żelaznych o dwu szynach i kosztownej budowie toru jest bardzo nieekonomiczny. Bezpieczne rozwiązanie sprawy kolei jednoszynowej, o szynie górnej, zawieszonej, lub dolnej, podpartej, pozwoliło by na prowadzenie tras kolejowych daleko taniej, dałyby możność rozwinięcia większej szybkości.

5. Piątym wynalazkiem, niezbędnym dla ludzkości, jest przenoszenie elektrycznej siły bez drutu. Dużo w tym kierunku prowadzono prób, jednakowoż ekonomiczne i pewne rozwiązanie tej kwestii nie zostało jeszcze osiągnięte.

6. Następnym z kolei jest możność kierowania mechanizmami na odległość za pomocą fal radiowych. Wprawdzie i w tym kierunku szły już rozliczne próby, jednak rozwiązanie tej kwestii nie zostało dotychczas opanowane.

7. Siódmym wynalazkiem, oczekującym wynalazcy, jest przemiana materii. Wiemy, że charakterystyka jakiegoś pierwiastka zależy od ilości elektronów przychodzących w atomach danej materii, ale dotychczas jedynie tylko znaleziono możność przemiany radu na inne pierwiastki - co do innych pierwiastków, to jedynie alchemicy średnich wieków próbowali przemienić materiały nieszlachetne w szlachetne. Ponadto przemiana składu elektronów może być źródłem siły, gdyż przy rozkładzie atomu na elektrony, wywiązuje się niesłychana siła wybuchu.

8. Na ósmym miejscu jest telewizja, czyli możność widzenia na odległość i oglądania osoby, z którą rozmawiamy telefonicznie.

9. Jako dziewiąty wynalazek byłaby możność leczenia przez zabijanie bakcyli chorobotwórczych przez poddanie ich działaniu pewnych promieni. A więc choroby raka, płuc i inne mogłyby zniknąć bez śladu przez poddanie chorego jakimś specjalnym naświetleniom.

10. Dziesiąty wynalazek wkracza w dziedzinę chirurgii i ułatwia możność przeszczepiania organów ciała, np. oka w organizm żyjący

Listę wynalazków można by naturalnie znacznie uzupełnić wynalazkami fantazyjnymi, jak np. możliwość komunikacji międzyplanetarnej, maszyną czasu, ale te rzeczy wchodzą na razie przynajmniej do dziedziny dalszych możliwości.

Gigant z Yunnanu

gigantTego młodego olbrzyma o imieniu Chang Yan Miun sfotografowano w prowincji Yunnan w 1894 roku.

Miał on 2,3 m wzrostu, pochodził z miejscowości Tongchuan, a jego rodzice byli normalnego wzrostu na bosaka.

Był on tym samym większy od ówczesnego “największego człowieka świata”, Amerykanina, który był równie wysoki, ale w butach.

Chang zarabiał niewiele, gdy w tym samym czasie jego amerykański odpowiednik otrzymywał miesięczną pensję w wysokości równej poborom brytyjskiego admirała.

(Australijczyk w Chinach, 1894)

Indianie oczami Europejczyka (rok 1893)

“Koło stacji Sentinel Butte przekraczamy granicę między Dakotą i Montaną. Tu możemy oglądać słodko wodne pokłady eoceńskie, spoczywające na Laramie, bardzo podobne do ana­logicznych warstw w Colorado i Utah. W tem ostatnim terytorium będziemy mieli sposobność jeszcze raz podziwiać „bad lands” i to we większych rozmiarach, w VIII. więc rozdziale załączani rycinę tego ciekawego zjawiska.

Przejeżdżamy po pod cały szereg rezerwacji Indian. Rezerwacjami [rezerwatami] nazywają się obszary, wyznaczone przez rząd Sta­nów Zjednoczonych do mieszkania Indianom. Dawnym panom tej ziemi odebrano wszystko, spędzono kupami w pewne miej­sce i nakazano się grzecznie zachowywać, aby nie zawadzali białej twarzy. Mamy więc często sposobność widzieć te dzieci Manitou, - przychodzą bowiem na dworce kolejowe, aby że­brać i sprzedawać rzekomo swoje wyroby, jak sieci, ubiory, stroje z piór na głowę i t. p. W rzeczywistości jednak wszystkie te drobiazgi pochodzą ze sąsiednich kramów, - i podobnie jak np, w Paryżu, istnieją całe fabryki wschodnich wyrobów, które później poczciwi Europejczycy kupują gdzieś w głębi Algieru lub Egiptu za drogie pieniądze, tak i tu istnieją po miastach za­kłady przemysłowe, wyrabiające „prawdziwe oryginalne indyj­skie wyroby”. Spoglądając na te miedziane, bezmyślne, uśmie­chnięte twarze, ocienione twardym długim włosem , który zwisa jak stara strzecha, sądzić by można, że ma się przed sobą naiwnego, ale poczciwego głuptasa. A przecież za tym niepoczesnym obliczem kryje się przebiegły, krwiożerczy tygrys, którego najwyższą rozkoszą jest patrzeć się na męki i powolne, bolesne konanie swego wroga.

Osadnicy dalekiego zachodu mają swoje pewne utarte poglądy, na kwestię Indian. Jeżeliby ktoś z dalekiej Europy, mając głowę nabitą romansami Coopera, zaczął w „Far “West” ogłaszać zasady równouprawnienia wszystkich ludzi, i chciał wypowiedzieć dobre słówko w obronie Indian, naraziłby się niezawodnie na lynch.
Traper, żyjący w sąsiedztwie osad indyjskich, uważa każ­dego Indianina za rodzaj wściekłego psa, którego najszybsze wytępienie jest pożytecznym dla obu stron. I nie ma się czego dziwić, przebył on w swym życiu całą tragedię męczeństwa, - jego żona, jego dzieci, jego brat - wszyscy poginęli wśród mąk i katuszy, na stosach i pod nożami czerwonoskórych, on pozostał przy życiu, aby się mścić , i gdyby jego karabinek, przewieszony przez plecy, umiał mówić i nazwać wszystkich tych czerwonych wojowników, ku którym zwracał swą, śmierć niosącą, paszczę, - jakiż by to legion się zebrał!
Trudno mieć pojęcie o tym okrucieństwie, o tej zajadłości, z jaką ściga Indianin białego, - jeżeli mu się do tego nadarzy sposobność. Niech nikt nie sądzi, że opowieści o walkach z czerwonoskórymi należą do odległej przeszłości, że zrabowane farmy i napadnięte wozy pocztowe, lub pociągi kolejowe, znajdują się tylko w powieściach Gerstackera, wszakże niedawno dopiero zastrzelono Sitting Bulla*), banda jego istnieje dalej, a nawet podnosi głowę, - jak to wkrótce bliżej opowiem.
Nie pomogą tu nic idealne pojęcia o wyższym stanowisku człowieka, nie uda się zatuszowanie odwiecznych praw przyrody, tu występuje walka o byt w całej swej brutalnej, ale koniecznej postaci, więc niestety! wszelkie bawienie się w sentymentalność nie jest na miejscu.
Uprzejmości sekretarza (ministra) spraw wewnętrznych pana John Noble zawdzięczam urzędowe sprawozdanie o kwestyi Indy an w r. 1891, z którego czerpię następujące szczegóły.
W r. 1890 żyło w Stanach Zjednoczonych - - nie licząc do tego Alaszki 249.273 Indyan, a mianowicie:
1.Indianie w szkołach lub rezerwacjach pod kontrolą „Indian Office” 133.382
2.Indianie 5 „cywilizowanych” szczepów:
Cherokee 29.599
Chickasaw 7.182
Choctaw 14.397
Creek 14.632
Seminole 2.561
Razem 68.371
Odjąwszy od tego pewną liczbę jako przypuszczalnie obcych, znajdujących się czasowo w obrębie cywilizowanych szczepów, otrzymamy jako ogólną cyfrę ludności tych ostatnich 66.289.
3. Pueblos w N. Meksyku 8.278
4. „Sześć narodów” w Stanie nowojorskim 5.304
5. Wschodni Cherokeesi w północnej Karolinie 2.885
6. Indianie, żyjący samodzielnie w rozmaitych Stanach, a wciągnięci do ostatniego spisu ludności 32.567
7. Indianie (Apachy) internowani po ostatnich
rozruchach w Mt. Vernon 384
8. Indianie, odsiadujący karę za zbrodnie w aresztach 184
Razem 249,273
To są resztki autochtonów amerykańskich; jak śnieg na wiosnę w promieniach słońca, - tak znikają dzieci Manitou przed białą twarzą!

*) Sitting Bull (siedzący byk), wódz północnych Indian w ostatnich, rozruchach, które stłumiono dopiero przed kilku laty. Znane są powszechnie straszliwe klęski, jakie on niejednokrotnie zadał wojsku Stanów Zjednoczonych, i okrucieństwa, jakich się dopuszczał.” [E.hr.D]


Key words: Indianie, Ameryka, opis, autochtoni, ludność pierwotna, wytępienie, Indian, rezerwaty, Sitting Bull

 

Cegiełki Karpińskiego

Uwielbiam stare reklamy… Są takie bezpretensjonalne. Dziś to już nie to samo, każdy sili się na oryginalność, a co z tego wychodzi - wiadomo. To reklama mydła z roku 1925…
Keywords: stare reklamy ilustracje handel reklama