A kurwica Szanownej Pani Matki czasem nie bierze? [Dziubelunio]

Bywają dni spokojne, bywają wesołe i ciekawe, bywają dni, które zwykle określa się słowami „urwanie głowy”. Bywają też dni takie jak ten – trudne do opisania bez odwołania się do tej części korpusu języka polskiego, z której korzystanie Szanownej Pani Matce nie przystoi.
Zacznijmy od tego, że Szanowna Pani Matka kompletnie się tej nocy nie wyspała. Wszystko przez duchotę i upał. Może i byłaby Szanowna Pani Matka w stanie duchotę i upał jakoś znieść, gdyby nie młodociany potwór sztuk jeden, budzący ją dzikim wrzaskiem co godzinę tylko po to, żeby wyrazić swoje niezadowolenie z powodu duchoty i upału właśnie.
Musiała dzisiaj Szanowna Pani Matka zwlec swoje cielsko z łoża dużo wcześniej niż uważała za stosowne, bo pewien wrzaskliwy potwór oświadczył bladym świtem, że spanie zdecydowanie czas już zakończyć, że nadeszła pora na wyrzucanie zabawek z pudełka, wdrapywanie na schodek na taras, wydłubywanie piasku z ustawionych przy drzwiach butów i […]


Zrodlo informacji
Oryginalny artykul na:
http://blogfrog.pl/index.php/go/MjYzMDgzNQ::/A-kurwica-Szanownej-Pani-Matki-czasem-nie-bierze-

Comments are closed.