O “Life After Deaf” było dość głośno jeszcze przed premierą (zresztą, nawiasem mówiąc, do sklepów album jeszcze nie trafił). Nie dlatego, że Pjus jest dobrym raperem, w końcu i w 2cztery7, i na featuringach nigdy nie wybijał się zbytnio ponad przeciętność. Parę ogólnopolskich portali o solówce warszawskiego MC jednak napisało. Dlaczego? Głównie dlatego, że Pjus ma za sobą walkę z nowotworem, której “pamiątką” jest brak zmysłów równowagi i - przede wszystkim - słuchu. Medycyna wciąż jednak idzie do przodu - raperowi wszczepiono implanty, dzięki którym nie pozostaje on osobą do końca głuchą. Pjus w swoim życiu codziennym napotyka na kolejne trudności - problemy z porozumiewaniem się, problemy z chodzeniem. Jak sam mówi, stara się je traktować jak wyzwanie. “Life After Deaf” to chyba największe z nich.
Dolegliwości rapera, związanego z wytwórnią Alkopoligamia.com, podyktowały w dużym stopniu to, jak album brzmi. Bity są dość surowe, brak w nich większych […]
(more…)