Koniec roku to czas podsumowań. Trudno zgodzić się z Gazetą Wyborczą, która odtrąbiła, że na Śląsku (czyt. w województwie śląskim) było w tym roku po prostu nudno. Myślę, że dla Śląska i Ślązaków był to rok dobry, bo zdaje się, że wreszcie dostrzeżono śląską specyfikę w regionie i Warszawie.
Dzięki pikiecie w Warszawie w maju i II Marszowi Autonomii w lipcu aktywiści RAŚ “ruszyli z kopyta” w promocji nowoczesnej decentralizacji. Po każdej takiej akcji następował wysyp newsów, artykułów czy reportaży dotyczących śląskich regionalistów i ich pomysłów na przyszłość Górnego Śląska. Wydaje się, że przestano równać autonomię z separatyzmem (przynajmniej na poziomie zespołów redakcyjnych). Redaktor Józef Krzyk z GW, po warszawskiej pikiecie, zatytułował swój artykuł: „Autonomia. Śląsk syty i Polska cała”. Dużym pozytywem była podwojona liczba manifestantów, którzy w lipcu świętowali przyznanie przedwojennemu Śląskowi autonomii w ramach II RP.
Dzięki śląskim organizacjom: „Pro Loquela Silesiana” i „Danga” rozpoczęto działania zmierzające do kodyfikacji […]
(more…)