#178 HALLOWEEN W HORT-CAFE [Lodz - codziennie od nowa!]
Dzisiejsze imprezy w mieście miały upływać pod znakiem święta Halloween. Czy tak się istotnie stało? - nie wiem. Myślę, że ta anglosaska tradycja niezbyt przyjęła się w Polsce. Spodziewałam się świecącej i szyderczo uśmiechniętej dynii w każdej witrynie wzdłuź Piotrkowskiej, a tymczasem na odcinku, który najczęściej przemierzam - między pasażami - Schillera i Rubinsteina - znajdowała się tylko jedna halloweenowa aranżacja. Piotrkowska 106/110, adres Hort-Cafe, dawniej po prostu kawiarnii Hortex. Niestety, mam wrażenie, że dekoracje nie przyciągnęły gości. Hort-Cafe świeciła pustką i ledwie po 22 dynia byla już zgaszona… —–