Archive for wrzesień, 2007

Beger, listy, lekarze i ….. polityka

Dział II: Przepisy szczególne dla wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej
Rozdział 17
ZGŁASZANIE LIST KANDYDATÓW NA POSŁÓW
Art. 141.
3. Zabrania się udzielania wynagrodzenia pieniężnego w zamian za zbieranie lub złożenie podpisu pod zgłoszeniem listy okręgowej.

Jak jasno wynika z wymienionego powyżej przepisu, pani Beger popełniła przestępstwo a pan premier delikatnie mówiąc myli się bagatelizując tą sprawę.
No to służba zdrowia
Lekarze […]

Orle Gniazda: Ojców i Ogrodzieniec

Orle Gniazda i ich otoczenie

 

Beger, listy, lekarze i ….. polityka

Dział II: Przepisy szczególne dla wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej
Rozdział 17
ZGŁASZANIE LIST KANDYDATÓW NA POSŁÓW
Art. 141.
3. Zabrania się udzielania wynagrodzenia pieniężnego w zamian za zbieranie lub złożenie podpisu pod zgłoszeniem listy okręgowej.

1

Jak jasno wynika z wymienionego powyżej przepisu, pani Beger popełniła przestępstwo a pan premier delikatnie mówiąc myli się bagatelizując tą sprawę.

No to służba zdrowia

Lekarze strajkują, protestują zwalniają się z pracy. Paraliżują parce szpitali. A tymczasem:

Lekarze odrzucili rekordowe kontrakty
2

Finał strajku lekarzy w Szpitalu Specjalistycznym w Nowym Sączu wydawał się bliski. Nadzieję na zakończenie protestu obudziła deklaracja dyrektora placówki Artura Puszko, który zaproponował rekordowe w skali kraju kontrakty. Lekarze propozycję odrzucili - informuje “Gazeta Krakowska”.
Oferta zakładała stawki 50 zł za godzinę dla lekarza z drugim stopniem specjalizacji, 40 zł z pierwszym stopniem i 30 zł dla lekarza bez specjalizacji. Na przedwczorajszym spotkaniu przedstawiciel centrali OZZL Piotr Watoła przyznał, że to zaskakująco wysoka propozycja i jego zdaniem to właśnie powinno budzić ostrożność. W zasadzie nie ma w kraju publicznych zakładów, które dawałyby aż tak dużo pieniędzy - mówił Watoła
Jak czytamy w dzienniku, we wczorajszym referendum lekarze odrzucili zaproponowane przez dyrektora kontrakty i sytuacja wróciła do punktu wyjścia. Przedstawiciele strajkujących nie chcą komentować swojej decyzji. Potwierdzają jedynie negatywny wynik referendum.
WP

Czy ktoś to jeszcze rozumie? Czy to nie jest polityka? A swoja drogą bardzo ciekawi mnie, co by zrobiła PO lub LiD gdyby lekarze -za ich rządów (PO, LiD) i to zaraz po objęciu władzy przez rzeczone
partie- tak by strajkowali a pielęgniarki rozbiły pod siedzibą premiera kolejne ‘białe miasteczko” co by uczynili w tej konkretnej sytuacji? Przynosili by kanapki, podpaski? czy może “daliby” te podwyżki w kwotach jakich domagaliby sie strajkujący? Może ktoś mnie oświeci w tym temacie?

Pustaki(rodzaj męski) Część 2- Podsumowanie.

W zasadzie taką osobę można nazwać jednym słowem, pedał albo gej. Nie ma sensu rozdrabniać się nad jego seksualnością, nawet jeśli ma dziewczynę, otoczenia w których się nie obraca jest uznany za homoseksualistę, lubi pedałować i tyle. Dziewczyny, ekhem pustaczki uważają, że jest słodki, fajny i kochany. Nie dziwię się, że potrafi znaleźć z nimi wspólne tematy skoro czyta te same różowe gazety, słucha tej samej cukierkowej muzyki, chodzi do tego samego solarium i używa tych samych kosmetyków. Zazwyczaj szczyt jego ambicji to bycie barmanem w pobliskiej dyskotece, przy czym studiując na jakimś kierunku który jest w stanie zdać nawet najgłupsza blondynka. Nie, to nie oznacza, że jest obyty i wykształcony. (more…)

Grożą nam podwyżki OC

Na rynku ubezpieczeń komunikacyjnych duże zamieszanie. Kierowcy boją się, że ubezpieczyciele podniosą im składki, więc wykupują polisy OC z wielomiesięcznym wyprzedzeniem - pisze DZIENNIK.

Ceny obowiązkowego ubezpieczenia OC mają znacząco wzrosnąć. Od kiedy? Tego nie wiadomo. Wiadomo natomiast, dlaczego mogą zdrożeć. Wszystko przez tzw. podatek Religi, który wchodzi w życie 1 października i zobowiązuje ubezpieczycieli do wpłacania 12-proc. składki na konto NFZ. - Szacujemy, że z powodu rozporządzenia ministra zdrowia podwyżki mogą sięgnąć nawet 15 - 20 proc. - ocenia Paweł Zylm, prezes BRE Ubezpieczenia.

Firma podpowiada swoim klientom w internecie, że aby uniknąć wzrostu cen polis, mogą je wykupić z np. półrocznym wyprzedzeniem. Podobnie robi AXA, która niedawno pojawiła się na naszym rynku. Ile w ten sposób zaoszczędzą zapobiegliwi? Tego Zylm zdradzić nie chce.

Joanna Antoniak, rzeczniczka mBanku, który sprzedaje polisy OC oferowane przez BRE Ubezpieczenia, twierdzi, że żadna decyzja w sprawie wysokości nowej składki nie zapadła. Według niej ubezpieczyciele wezmą podatek Religi na siebie i nie będą nim obciążać kierowców. “Przynajmniej na razie” - dodaje Antoniak.

Jan Chwedoruk, który prowadzi firmę oferującą OC wszystkich dużych ubezpieczalni, zapewnia, że do tej pory żadna nie podniosła składki. Twierdzi, że kampania reklamowa prowadzona przez niektóre z nich pod hasłem nadciągającego wzrostu cen ma wymusić na klientach zmianę dotychczasowego ubezpieczyciela na takiego, który z dużym wyprzedzeniem oferuje polisy w starych, czyli niższych cenach. Zgadza się z nim 45-letni Krzysztof Barecki z Warszawy, kierowca z 20-letnim doświadczeniem: “Te reklamy namawiające do kupowania OC to jedna wielka ściema i naciąganie ludzi. Ubezpieczyciele niczego nam nie darują, więc nie będę spieszył się z wykupowaniem polisy. Cierpliwie poczekam na rozwój wydarzeń”.

Podobną strategię przyjęła firma ubezpieczeniowa Allianz Polska. Towarzystwo zwleka z decyzją o podwyżkach do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez Trybunał Konstytucyjny. Wniosek PO zaskarżający podatek Religi trafił do Trybunału już w maju. Ma być rozpatrzony w październiku. Ale już po wyborach.

אני יהודי

Jest ponuro

Jesienią, kiedy następuje doroczna śmierć natury, a świat staje się nagi, czarny i kanciasty, przychodzi smutek. Jesień to czas podły dla nas - Polaków. Intelekt nasz zatraca swą odporność zrodzoną z optymizmu wiosny, bujności lata i bogactwa okresu zbiorów. Nie ma już czego oczekiwać, oczekuje się jedynie mroku i zimna - wtedy oni uderzają. Bohdan […]

Z bliska

OWADY

Album we flaszu. Zapraszam…

Liga Prawicy Rzeczpospolitej

Wystąpienie prezesa UPR Wojciecha Popieli. Polecamy uwadze wszystkim, którzy mają dość największych lokomotyw wyborczych kreowanych przez massmedia.

Burzenie Kościołów czas rozpocząć

Źródło: Le Monde: Czy wolno zburzyć kościół?
27.09.2007

Nie jest pewne, czy prace zaczną się przed wyborami samorządowymi zapowiedzianymi na marzec 2008 roku, ale mer Valanjou (w departamencie Maine-et-Loire) jest zdecydowany: wieżyczka i dzwonnica kościoła świętego Marcina z Joué znikną z panoramy miasta. Taką decyzję podjęła jeszcze wiosną rada miejska. Głosowało za tym szesnastu radnych, jeden był przeciw. – Mamy trzy kościoły dla dwóch tysięcy mieszkańców. Roczny średni koszt utrzymania takiego przybytku wynosi 12 tysięcy euro. Władze miasta nie mają środków na finansowanie robót remontowych – stwierdza po prostu Bernard Briodeau.

Mer przyznaje, że decyzja była trudna, sprzeciw zgłosiła jedna z miejscowych partii. Ale Briodeau nie żałuje, że zajął się tą sprawą. – Rozumiem symboliczne znaczenie tego miejsca, moje własne dzieci były tu chrzczone. Ale przestańmy ciągle mówić o dziedzictwie. W departamencie jest ponad 300 kościołów tego typu. U świętego Marcina tylko dolna część świątyni pochodzi z XV wieku i nigdy nie było mowy o jej zburzeniu. Rozbiórka górnej części kościoła będzie kosztowała około 280 tysięcy euro. Mer właśnie szuka tych pieniędzy, liczy na subwencje.

Podobnie jak Valanjou tysiące francuskich gmin musi radzić sobie z kosztami utrzymania miejsc kultu zbudowanych przed wejściem w życie ustawy z 1905 roku (wprowadza ona zasadę rozdziału Kościoła od państwa, zgodnie z tym prawem właścicielami świątyń zbudowanych przed tą datą są społeczności lokalne – przyp. Onet). Dlatego los tych obiektów jest niepewny. We Francji jest 100 tysięcy budynków sakralnych, a 13 tys. z nich zostało uznanych przez ministerstwo kultury za zabytki. Polityka łączenia parafii spowodowana spadkiem liczby wiernych oddających się praktykom religijnym pociągnęła za sobą całkowite lub częściowe zamknięcie setek kościołów.

A jednak zaledwie dziesięć z nich jest bezpośrednio zagrożonych rozbiórką. I tylko kilka gmin przeszło do czynów rozbudowując przy tym inne miejsce kultu, lepiej odpowiadające potrzebom miejscowej ludności. – Od dziesięciu lat rozbiórka kościoła nie jest już tematem tabu – mówi Alain Guinberteau, założyciel strony internetowej 40000clochers.com, zajmujący się katalogowaniem i dokumentacją fotograficzną francuskich kościołów.

Niedawno powstałe stowarzyszenie, które prowadzi działalność na rzecz zachowania dziedzictwa religijnego i aktywnie walczy o ocalenie kościołów, ocenia, że “znaczna część spośród 100 tysięcy budowli sakralnych może stać się bezpańska w ciągu najbliższych trzydziestu lat”. OPR i jego honorowa przewodnicząca Bernadette Chirac starają się, wspólnie z garstką lokalnych stowarzyszeń ochrony dziedzictwa, podtrzymywać miejscowe tradycje i wartości. Według sondażu opublikowanego w czasopiśmie “Le Pelerin” (”Pielgrzym”) z 13 września i podanego do wiadomości publicznej dwa dni wcześniej, podczas konferencji zorganizowanej w senacie w ramach Dni Dziedzictwa 67 procent pytanych uznało, że należy starać się “zachować jak największą liczbę kościołów”. (…)

Podobnie jak inni przedstawiciele środowisk katolickich, Elie Geffray, ksiądz i zastępca burmistrza w Eréac jest przekonany, że “znalezienie nowego przeznaczenia dla miejsc kultu to warunek ich przetrwania”. Jest to tym ważniejsze, że stan techniczny setek świątyń, budowanych pospiesznie w XIX wieku, by potwierdzić wpływy Kościoła katolickiego w kraju, a dziś niewykorzystywanych, będzie się szybko pogarszać. We Francji zamiana (na sposób anglosaski) obiektów sakralnych w budynki prywatne o najdziwniejszych funkcjach – lofty, bary czy nocne kluby – wydaje się jednak wykluczona. Podobnie jak przekazanie kościołów innym kultom, tak jak to się zdarzyło ostatnio w Anglii, gdy kościół metodystów został przekształcony w meczet.

Na szczeblu krajowym przedstawiciele Kościoła katolickiego wolą nalegać na społeczności lokalne, by podejmowały wysiłki dla zachowania świątyń. – Burzenie kościołów jest zjawiskiem wtórnym – stwierdza jeden z członków episkopatu. – Ich przyszłość zależy od tego, na ile obecność katolicyzmu będzie uznawana w naszym społeczeństwie – powiedział monsignore Claude Dagens podczas konferencji zorganizowanej w senacie. – Przekazanie kościoła muzułmanom nie wchodzi w rachubę – uważa biskup Angouleme, który spotkał się z taką prośbą kilka lat temu. – Przeznaczenie miejsca kultu religijnego jest w sposób trwały związane z historią: świątynia katolicka została zbudowana dla kultu katolickiego. To nie przeszkadza nam popierać budowy stosownych miejsc kultu muzułmańskiego.