Inaczej - niż w przypadku Mary Pickford (poprzedni wpis) - rzecz się ma, gdy chodzi o autentyczne „gwiazdy” dziecięce. Jedną z nich jest Jackie Coogan. Zdawałoby się, że zadanie dziecka-aktora jest bardzo łatwe: żeby osiągnąć ten sam rezultat, do którego Mary Pickford dochodziła przy pomocy swej artystycznej intuicji, niepospolitego talentu i — niewątpliwie — pracy taki małoletni aktor powinien być tylko sobą, Tymczasem okazuje się, że w początkach filmu tylko Charlie Chaplin umiał w odpowiedni sposób wyzyskać niezwykłe zdolności Jacka (,,Kid”), pozwalając mu „tworzyć aktorską kreację” w granicach jego dziecięcych możliwości.
Jackie Coogan w filmie “Chłopiec z Flandrii”
Wszystko, co Jackie robi w tym uroczym filmie, jest tylko wyrazem jego dziecięcości: czuje, że spsocił, więc ucieka co sił starczy; szuka opieki u Charlie’go, który sam jest mały i bezbronny; nie daje się zabrać przez obcych ludzi, bo kocha Charlie, który zastępuje mu rodziców itd. Równie szczery jest grając w obrazie późniejszym „Oliwer Twist”. W innych swych filmach (Złoty chłopiec, Gagatek, Chłopiec z Flandrii) Jackie jest ,,cudownym” dzieckiem, tj. dzieckiem, które „gra jak stary”.
Oczywiście, do takiej tresury trzeba specjalnie podatnego materiału i nie każde dziecko — mimo wrodzonego zmysłu do naśladownictwa — tak łatwo nauczy się wyrażać swe uczucia w sposób tak patetyczny i „dorosły”. Kontrast między tym pociesznym malcem w zbyt długich spodniach, a jego minami i gestami, które zwykliśmy widywać tylko u rutynowanych aktorów — stanowi niewątpliwie sensacyjną atrakcję, pociągającą tłumy. Ale nie zawsze jest to wielka sztuka; częściej — sztuczka, oparta na wyżej wspomnianym kontraście.
Winę ponoszą reżyserzy, z którymi pracował Jackie, oraz twórców scenariuszy. Filmy te przeładowane były niezwykłymi przygodami, z których Jackie musiał zawsze wyjść obronną ręką. W tym celu obdarzano go taką liczbą zalet, że mógłby nimi obdarować kilku dorosłych mężczyzn: Jackie jest odważny, zaradny, pomysłowy, rozmiłowany w porządku i czystości, obowiązkowy, szlachetny, wrażliwy na niedolę, pełen godności, uczuciowy itd. Pytanie tylko, czy to jeszcze jest dziecko? A jednak Jackie jest niezwykle zdolny i pełen wdzięku i często człowiekowi żal, że tak niepotrzebnie wydarto się dzieciństwo, które być może warte było więcej niż te miliony dolarów, które zarobił grając w filmach.
(wg S. Heymanowej)